Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odchudzanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odchudzanie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 czerwca 2014

T R U S K A W K I






                                                          
TRUSKAWKI

Truskawka narodziła się w……. Wersalu. To owoc będący w dużej mierze dziełem człowieka. W XVIII wieku  na rozkaz króla Ludwika XIV francuski botanik dokonał  skrzyżowania dwóch odmian poziomek – olbrzymich chilijskich i wirginijskich. Otrzymał wspaniały owoc o niezwykłym aromacie i smaku. Ponieważ były bardzo drogie, jadano je tylko na europejskich dworach. Podawano je najczęściej do szampana. Dziś na szczęście są dostępne dla wszystkich. I bardzo dobrze, gdyż zawierają wiele substancji odżywczych.  Powinny znajdować się w codziennej, zrównoważonej diecie jako jedna z kilku codziennych porcji owoców i warzyw.

  Znajdują się w grupie owoców o niskim indeksie glikemicznym (zawierają fruktozę, cukier o niskim IG) więc poziom cukru po ich spożyciu rośnie powoli i jest niewielki. 100 gramów tych owoców zawiera jedynie około 30 kcal. i w 90 % składają się z wody ( oczyszczanie organizmu, usuwanie toksyn obniżanie wagi ciała), dlatego można jeść ich naprawdę dużo. Tym bardziej, że zawierają enzym spalający tłuszcz, bromelię, która rozkłada białko pokarmowe dzięki czemu lepiej trawione są tłuszcze i węglowodany. Poprawia się  tym samym trawienie i przemiana materii oraz wspomaga usuwanie toksyn. Są również elementem diety antycelulitowej. Oczywiście  najlepiej spożywać je same, gdyż w połączeniu z cukrem, bitą śmietaną czy innymi kremami dostarczymy organizmowi dużo więcej kalorii.

Truskawki są uważane za bombę witaminową. Już 120 gramów tych owoców zapewni dzienne zapotrzebowanie na Wit. C( mają więcej tej witaminy niż cytrusy).  Oprócz tego zawierają wit. B1, B2, B6, A, E, PP. Są cennym źródłem żelaza ( wspomaga procesy krwiotwórcze), wapnia (wzmacnia kości), potasu (regulacja pracy serca, mięśni i nerwów), magnezu (ważny dla pracy nerwów, jest czynnikiem antystresowym, przeciwdziała miażdżycy, zawałom) i manganu (ten zapobiega osteoporozie i chroni przed zapaleniem stawów).

Truskawki mają też właściwości antybakteryjne. Zawierają podobnie jak czosnek, chrzan i cebula fitocydy, związki o charakterze bakteriobójczym. Dlatego w zapaleniach jamy ustnej oczyszczają i regenerują miejsca chorobowo zmienione. Pektyny w nich zawarte oczyszczają jelita z resztek pokarmu i korzystnie wpływają na naturalną florę bakteryjną, zaś sole organiczne poprawiają przemianę materii.  Dzięki zawartości kwasu elagowego są znane z właściwości antynowotworowych.  Truskawki są też dobrym źródłem przeciwutleniaczy. Zawierają duże ilości związków fenolowych jak flawonoidy, które mają właściwości przeciwutleniające. Spożywanie ich zmniejsza stres oksydacyjny wyrównując równowagę w organizmie, której brak np. przy chorobach krążenia,  raka czy cukrzycy.

Dzięki swoim właściwościom zasadotwórczym (polecane przy diecie zasadowej)  i moczopędnym są polecane przy chorobach nerek , wątroby, (obniżają kwasowość moczu), reumatyzmie, podagrze, kamieniach moczowych i żółciowych.

Jedna szklanka tych owoców zawiera 2,2g błonnika, czyli dużą ilość niezbędną do oczyszczania naszych jelit ( błonnik jest ważny w zapobieganiu raka jelita grubego i odbytnicy).
Małe, poziomkowe truskawki zawierają sporo bromu, dlatego też warto jeść niewielką ich porcję przed snem , ponieważ brom ułatwia zasypianie.


Trzeba pamiętać, że truskawki są owocami nietrwałymi, dlatego należy spożywać lub przetwarzać je zaraz po zakupie. Po zamrożeniu zachowują większość właściwości świeżych owoców.


Zdarzają się uczulenia na truskawki. Objawem jest pokrzywka lub biegunki. Nie powinni ich spożywać osoby z nadwrażliwością na salicylany, gdyż owoce te zawierają ich spore ilości oraz cierpiące na zespół jelita drażliwego.


Piękny wygląd, wspaniały smak i zapach oraz ogromna możliwość wykorzystania do różnych potraw, zwłaszcza deserów, sprawia, że truskawki są naturalnym antydepresantem.  

Truskawki mają też niebagatelne znaczenie w kosmetyce. O tym w kolejnym wpisie.

sobota, 15 marca 2014

K A W A


    


Historia kawy sięga początków naszej ery. Została odkryta w Afryce Wschodniej. Mnisi jako pierwsi suszyli jej ziarna aby transportować  ją do innych klasztorów. Jej palenie rozpoczęto w Turcji. Ziarna miażdżono i gotowano w wodzie. Potem w XVII wieku kupcy weneccy przywieźli ją do Europy. A do Polski zawitała około 100 lat później.
Jest najpopularniejszym napojem głownie dzięki swojemu ożywczemu i pobudzającemu działaniu na organizm. Dlatego tez każdego ranka miliony ludzi sięgają po filiżankę kawy. Wypijamy jej około 400 miliardów filiżanek rocznie.
      Chociaż naukowcy nie do końca są zgodni co do tego jaki jest jej wpływ na zdrowie, to wiadomo, że pita w rozsądnych ilościach posiada właściwości korzystne, a nawet lecznicze dla naszego organizmu. Jej negatywne właściwości dotyczą picia w nadmiernych ilościach.
      Najważniejszą substancją, która jest odpowiedzialna za działanie kawy jest kofeina.  Występuje ona w naturze w liściach, ziarnach i owocach w około 63 gatunkach roślin. Pobudza ona działanie kory mózgowej oraz całego centralnego układu nerwowego.
      Naukowcy zalecają spożywanie do 500 mg kofeiny dziennie. Taką ilość zawierają 4 filiżanki kawy. Wahania dotyczą marki i typu. Powyżej 1000 mg kofeina staje się trująca. Wartość  ta odpowiada 40 filiżankom mocnej, parzonej kawy lub 80 filiżankom słabej kawy rozpuszczalnej.
      Dla porównania filiżanka kawy typu robusta zawiera średnio 330 mg kofeiny, arabica do 185 mg,  mokka – 160 mg, kawa rozpuszczalna – 95 mg, szklanka herbaty – 45-65 mg, w puszce coli – 34,5 mg kofeiny.
Kawa w sposób pozytywny i negatywny może wpływać na nasz organizm.
Pozytywnie wpływa na opóźnienie rozwoju chorób neurodegeneracyjnych jak choroba Alzheimera czy Parkinsona. Zmniejsza ilość tłuszczu w komórkach wątroby i przyspiesza jego metabolizm. Regularne picie kawy pozwala zapobiegać cukrzycy typu 2. Dotyczy to kawy kofeinowej i bezkofeinowej. Picie dwóch filiżanek kawy dziennie zmniejsza ryzyko wystąpienia udaru mózgu oraz depresji. Kofeina pobudza ośrodkowy układ nerwowy oraz korę mózgową. Dzięki temu zwiększa sprawność myślenia, poprawia nastrój zmniejszając zmęczenie fizyczne i psychiczne i podnosi poziom możliwości skupienia uwagi poprzez wydłużenie czasu koncentracji.
      Dzięki swojemu rozkurczowemu działaniu na drogi oddechowe jest wskazana dla astmatyków. Zmniejsza częstotliwość ataków duszności. Ma tez działanie antyalergiczne, gdyż zmniejsza wydzielanie histaminy przez organizm.
      W kawie obecne są polifenole, które hamują powstawanie blaszki miażdżycowej. Związki te mają tez zdolność usuwania metali ciężkich z diety, ale ograniczają wchłanianie żelaza. Dzięki nim kawa jest jednym z najbogatszych źródeł antyoksydantów.  Zawiera dużo utleniaczy antynowotworowych. 
      Według naukowców z Uniwersytetu Harvarda picie dużej ilości kawy zmniejsza ryzyko raka prostaty nawet o jedną piątą. W przypadku nowotworów złośliwych, zachorowalność u regularnie pijących kawę była niższa aż o 60 %. Inny instytut naukowy podaje, że substancje znajdujące się w kawie zmniejszają ryzyko zachorowania na raka piersi. Zmniejsza też ryzyko wystąpienia próchnicy. Zawiera substancje zapobiegające przywieraniu bakterii do szkliwa zębów.
Kawa pita w nadmiernych ilościach może powodować bezsenność, zaburzenia pracy układu sercowo- naczyniowego, może zwiększyć prawdopodobieństwo niektórych chorób serca, wywołać drżenie mięśni, upośledzenie koordynacji ruchowej i przyspieszenie oddechu, wahanie lub spadek nastroju, nudności i wymioty. Przy silnych zatruciach kofeiną mogą pojawić się drgawki i trudności z oddychaniem.
      Nie jest wskazana dla osób, które cierpią na choroby układu krążenia oraz chorobę przewodu pokarmowego. Podczas zaparzania tradycyjnego, po turecku lub po polsku, gdy w szklance jest dużo fusów, powstaje zawiesina, która bardziej podrażnia ściany żołądka. Kawa wypłukuje wapń i magnez z organizmu. Obniża wchłanianie żelaza w około 40%.
Gdy jesteśmy zdrowi kawa nie powinna nam zaszkodzić. Ale zawsze zalecany jest rozsądek, gdyż różne organizmy reagują na każdy produkt indywidualnie.


niedziela, 2 lutego 2014

Ciekawostka

Produkty przyspieszające metabolizm.
 Chyba w każdej kuchni znajdziemy takie substancje, które pomogą pozbywać się zbędnych kilogramów. Jeżeli nie, to na pewno warto uzupełnić nasze szafki kuchenne o ... 

Kurkumę - wzmacnia organizm i obniża poziom cholesterolu, chroni układ nerwowy, obniża ryzyko zachorowania na chorobę Alzheimera, powoduje przyspieszenie i polepszenie trawienia i zapobiega odkładaniu się tłuszczu. 

Pieprz Cayenne - Kapsaicyna zawarta w pieprzu cayenne często jest w składzie preparatów odchudzających. Pobudza proces wydzielania ciepła i powoduje wzrost spalania tkanki tłuszczowej. Jeżeli jednak będziemy jedli jej za dużo, kapsaicyna zmniejsza wchłanianie tłuszczów przez organizm. 

Ocet jabłkowy - oprócz tego, że poprawia walory smakowe potraw, jest świetnym wspomagaczem trawienia. Wiąże tłuszcze, przyspiesza trawienie i wzmaga wydzielanie soków żołądkowych. Zielona herbata - przyspiesza przemianę materii, poprawia trawienie, hamuje wchłanianie tłuszczów z przewodu pokarmowego i zmniejsza apetyt. 

Kawa - zawarta w niej kofeina przyspiesza metabolizm. Dodanie mleka i cukru zmniejsza działanie kofeiny, zwiększając jednocześnie kaloryczność napoju.

Cynamon - reguluje poziom insuliny, co jest istotne w przypadku odchudzania. Hamuje wchłanianie tłuszczów w jelicie cienkim., przyspiesza przemianę materii, zmniejsza apetyt na słodycze.

wtorek, 21 stycznia 2014

BŁONNIK

    
      
 Błonnik jest  niezbędnym elementem codziennej diety.
Wchodzi w skład roślin i jest częścią ich struktury. Czyli dotyczy żywności pochodzenia roślinnego, która nie jest rozkładana przez enzymy trawienne  przewodu pokarmowego człowieka.
     Jest  naturalnym składnikiem owoców, warzyw, nasion i zbóż. W żywieniu spełnia bardzo ważną rolę. Ma zbawienny wpływ na nasz układ trawienny. W codziennym jadłospisie pełni tak ważną rolę jak witaminy i minerały.
     Błon­nik na­le­ży do grupy wę­glo­wo­da­nów nie­przy­swa­jal­nych. Na nie, nie dzia­ła­ją en­zy­my tra­wien­ne. 
     Prze­cho­dząc  przez prze­wód po­kar­mo­wy w po­sta­ci pra­wie nie­zmie­nio­nej, wiążąc wodę pęcz­nie­je w żo­łąd­ku, dając uczucie sytości. W ten sposób, zapobiegając napadom głodu, pomaga zrzucić zbędne kilogramy osobom odchudzającym się.  Wpływa na wydzielanie hormonu przewodu pokarmowego, gastryny, która m.in. pobudza czynność błony śluzowej żołądka, pobudza wydzielanie soku żołądkowego.
     Pobudza ukrwienie jelit. Dzia­ła jak mio­tła, usu­wa­jąc to, co zbęd­ne. Wiążąc wodę pomaga zapobiegać zaparciom i bólom towarzyszącym hemoroidom i żylakom podudzia.
     Sprzyja rozwojowi korzystnych bakterii jelitowych, powodując rozwój pałeczek kwasu mlekowego, wypierających inne bakterie, między innymi gnilne.
     Reguluje perystaltykę jelit. Przy tym oczyszcza organizm z kwasów żółciowych, metali ciężkich i toksyn, a nawet substancji rakotwórczych. Zmniejsza ryzyko powstawania kamieni żółciowych.
     U chorych na cukrzycę poprawia  metabolizm przez opóźnione wchłanianie glukozy, pomaga w utrzymaniu stabilnego poziomu cukru we krwi.
    Wiążąc cholesterol z pożywienia, obniża  poziom frakcji  LDL oraz poziom  trójglicerydów wprowadzając korzystne zmiany w proporcjach LDL i HDL.
    Zwiększa wydalanie tłuszczu z kałem.
    Przeciwdziała powstawaniu nowotworów jelita grubego. 
Błon­nik za­po­bie­ga też próch­ni­cy zębów. Ponieważ pro­duk­ty w niego ob­fi­tu­ją­ce są zazwy­czaj twar­de, dlatego intensywniej je przeżuwamy, co sty­mu­lu­je wy­dzie­la­nie śliny  chroniącej szkliwo. 

  Podstawowym źródłem błonnika w diecie są warzywa, owoce, produkty i przetwory zbożowe.
  Pro­duk­ty bo­ga­te w błon­nik sprzy­ja­ją od­chu­dza­niu, gdyż zazwyczaj  są ni­sko­ka­lo­rycz­ne , zwłaszcza świeże warzywa i owoce.
  Pamiętajmy, że ro­śli­ny strącz­ko­we, su­szo­ne owoce, orze­chy, na­sio­na również zawierają dużo błonnika są jednak bardziej kaloryczne.
  A oto kilku  błonnikowych  liderów:  w 100 gramach produktu znajdziemy :
  • otręby pszenne           - 42 g błonnika 
  • siemie lniane              - 27,9 g 
  • czerwona fasola          - 25 g
  • kokos                          - 23 g
  • suszone śliwki             - 16 g
  • biała fasola                 - 16 g
  • marakuja                    - 16 g
  • soja                             - 16 g
  • popcorn                       - 14 g
  • suszone brzoskwinie   - 14,3 g
  • migdały                       - 13 g
  • czarne porzeczki         - 8 g
  • czerwone porzeczki    - 7,7 g
  • awokado                      -6,7 g
  • chleb żytni pełnoziarnisty - 6,1 g
  • chleb razowy               - 5,9 g
Czyli znajdziemy go we wszystkich warzywach, ale najwięcej zawierają surowe, spożywane ze skórką, we wszystkich owocach, najlepiej spożywanych ze skórką i drobnymi pestkami, w mące niskiego przemiału i jej przetworach (pieczywo razowe, żytnie mieszane, pieczywo chrupkie), w grubych kaszach (jęczmienna, gryczana), niełuskanym ryżu, w płatkach zbożowych (pszenne, owsiane, kukurydziane, musli), w  otrębach (pszenne, owsiane, pieczywo z otrębami, ziarnami i owocami).
    Błonnika nie znajdziemy w produktach pochodzenia zwierzęcego i jego przetworach, w rybach, mleku i naturalnych przetworach mlecznych oraz jajach, w maśle, produktach tłuszczowych, olejach i alkoholu.
      Zalecana dzienna dawka dla osób dorosłych to od 25 do 40 g na dobę.

     Trzeba też pamiętać, że zwiększanie ilości błonnika w diecie powinno odbywać się stopniowo, tak aby przewód pokarmowy przyzwyczajał się do niego. W ten sposób unikniemy objawów ubocznych  jak wzdęcia, podrażnienie jelit czy  biegunki.
Spożywanie nadmiernych ilości błonnika może wpłynąć niekorzystnie na przyswajanie witamin czy składników mineralnych. Ale zmiany w bilansie składników mineralnych i witamin mogą po pewnym czasie ustępować, gdyż przewód pokarmowy przyzwyczaja się do zmian w diecie. 
     Zazwyczaj stosowanie diety mieszanej (produkty zbożowe, owoce, warzywa) dostarcza odpowiedniej ilości błonnika. Należy przy tym pamiętać o wypijaniu zalecanej dziennej dawki płynów czyli ok 2 litrów.
    Jeżeli będziemy jedli produkty bogate w błonnik na pewno będziemy mieli mniej problemów zdrowotnych. Gdyż dieta z niewystarczającą ilością błonnika ( produkty oczyszczone i przetworzone) wpływa na otyłość a z niej już niedaleko do miażdżycy i cukrzycy typu 2.



Przedstawione tu informacje nie stanowią porady lekarskiej, służą  wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, dlatego nigdy nie mogą zastąpić opinii pracownika służby zdrowia.





poniedziałek, 13 stycznia 2014

KSYLITOL - cukier brzozowy




Ksylitol  - wygląda i smakuje jak cukier. 
    Jest naturalną substancją, obecną w włóknistych jarzynach, owocach, w kolbach kukurydzy. To niskokaloryczny cukier wytwarzany  najczęściej z kory brzozowej .

    Całkowicie naturalny, rekomendowany jest jako jeden z najlepszych słodzików. Decyduje o tym nie tylko stosunkowo niska kaloryczność, ale także jego potencjalne właściwości profilaktyczne.  szeroko rozpowszechniony w przyrodzie stanowi  zdrowy odpowiednik cukru. Jest on w naturalny sposób wytwarzany w naszym organizmie  w procesie normalnego metabolizmu w ilości ok. 15 gramów.
    Należy wprowadzać go do diety powoli (około ½ łyżeczki dziennie) stopniowo zwiększając ilość unikając ten sposób lekkiego rozwolnienia. Organizm łatwo przystosuje się do większych dawek. Przy tym nie posiada  żadnych właściwości toksycznych.

    Ma  on charakter zasadowy więc nie zakwasza naszego organizmu w przeciwieństwie do cukru tak powszechnie używanego.

    Jest powoli  i stopniowo przyswajany. 
W porównaniu z cukrem ksylitol wchłania się znacznie wolniej , dając większe uczucie sytości.
    Posiada wartość   kaloryczną niższą o połowę niż zwykły cukier.   Zmniejsza, a nawet eliminuje łaknienie na słodycze i działa przeciwpróchniczo, remineralizuje szkliwo, przywraca właściwe PH jamy ustnej.

     Nie fermentuje w przewodzie pokarmowym i naprawia spustoszenie po działaniu cukru.

    Dzięki działaniu antybakteryjnemu podnosi odporność organizmu , wzmacniając układ immunologiczny i chroniąc przed chronicznymi i wyniszczającymi chorobami, przez co opóźnia również proces starzenia się tkanek i narządów.  
    Jest zalecany przy infekcjach górnych dróg oddechowych, suchości  w ustach, w chorobach dziąseł i próchnicy zębów. Likwiduje nieprzyjemny zapach z ust.  

   Po spożyciu zwykłego cukru drobnoustroje czują się bardzo dobrze i namnażają się błyskawicznie  w zakwaszonym środowisku jamy ustnej. Wydzielając  kwaśne toksyny pogłębiają  każdą infekcję, powoli i stale atakując nasz układ odpornościowy, a przedostając się do krwioobiegu  stają się powodem wielu chorób.

    Ksylitol odwraca te niepożądane efekty spowodowane spożywaniem cukru , poprzez przywrócenie równowagi kwasowo-zasadowej w jamie ustnej, zmniejsza przy tym ryzyko powstawania pleśniawek  lub innych infekcji jamy ustnej.

    Jest też zalecany przy nadkwasocie żołądka, alergii i astmie. Stosowany jest  jako środek zapobiegawczy przeciw bakteryjnemu zakażeniu płuc i oskrzeli, u chorych na mukowiscydozę. Przeciwdziała szkodliwym bakteriom w jelitach.

    Zewnętrznie zaleca się stosowanie ksylitolu w postaci aerozolu do nosa , przy nawracających infekcjach górnych dróg oddechowych, katarach zatokowych, alergiach i zapaleniu ucha środkowego. Aerozol przygotowujemy  w stężeniu  1:20, czyli jedna miarka ksylitolu na 20 miarek soli fizjologicznej , którą nabywamy w aptece.
   Ksylitol jako alternatywa cukru  jest przeznaczony dla osób, które z różnych względów nie mogą lub nie powinny (chorzy na cukrzycę), bądź nie chcą cukru używać (np. przy odchudzaniu). Posiada  indeks glikemiczny czternaście razy niższy niż zwykły cukier (ksylitol- IG 7…cukier IG 70)). Jest absorbowany i przetwarzany powoli, co powoduje bardzo małe zmiany w wydzielaniu insuliny. Nie powoduje nagłych spadków oraz przyrostów insuliny ( reguluje i utrzymuje niski poziom insuliny).
   Ksylitol zwiększa przyswajanie wapnia w jelitach, pomaga przywracać właściwą konsystencję kości. Dlatego  zalecany jest dla osób zagrożonych i dotkniętych osteoporozą.

   Dla dzieci powyżej 3 roku życia zaleca się wprowadzanie ksylitolu przy skłonności do przeziębień, przy infekcjach uszu i zatok, w alergii i astmie, przeciw pasożytom oraz w profilaktyce próchnicy. Podajemy bardzo małe ilości, na początek, obserwując przy tym reakcję organizmu (od kilku kryształków dziennie). 
   Ksylitolu  używamy do bezpośredniego spożycia, czyli do słodzenia napojów, do deserów, wypieków słodkich (wyjątek stanowi ciasto drożdżowe – drożdże nie rosną) oraz do przetworów owocowych. Można stosować go w wysokich temperaturach.

    Ksylitol w dropsach, lizakach lub gumie do żucia jest zalecany po myciu zębów po posiłkach. Stosowany po umyciu zębów znakomicie, chroni i goi zęby oraz dziąsła.
     Używajmy więc ksylitolu w naszej codziennej diecie a na pewno wyjdzie nam to tylko na zdrowie. 


Przedstawione tu informacje nie stanowią porady lekarskiej, służą  wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, dlatego nigdy nie mogą zastąpić opinii pracownika służby zdrowia.